Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 marca 2015

Co oznacza żółta wstążka przywiązana do smyczy psa.

Idąc na spacer ze swoim psem zauważyliście może pieski z przyczepioną żółtą wstążką lub kokardką do obroży lub smyczy? Nie wiecie o co chodzi? Już wyjaśniam.
Projekt Yellow Dog został skierowany do wszystkich właścicieli psów na świecie (działa m.in. w Rosji, Australii, USA, Kanadzie, Brazylii, kilku krajach afrykańskich i niemal każdym kraju w Europie). Jego główne przesłanie brzmi: więcej przestrzeni dla psa.  W praktyce oznacza to, że każdy kto zobaczy czworonoga z przywieszoną żółtą wstążką do obroży, smyczy, powinien zachować bezpieczną odległość. Kokardka lub wstążeczka ma być sygnałem dla innych spacerowiczów, że pies nie życzy sobie kontaktów z innymi ludźmi, czy zwierzakami. Są różne przyczyny takiego stanu.
- choroba lub rekonwalescencja psa
- odbywający się trening, szkolenie
- problemy behawioralne (pies może być lękliwy) lub agresywny.
- pies może być stary i za bardzo zmęczony na zabawy z innymi psami
- suczka może mieć cieczkę
Czasami zdarza się, że są psy, które nie lubią głaskania po głowie, czochrania i ochów i achów na swój widok. Często właściciele psów nie chcą aby obcy podchodzili to ich pupili i je karmili, głaskali.
W Polsce akcja zatacza coraz większe kręgi i coraz więcej ludzi jest świadomych istnienia symbolu i go szanują ale zdarzają się także niemile incydenty. Wielu właścicieli psów jeszcze nie wie nic o projekcie a także zdarzają się tacy, którzy uważają go za wymówkę lub sposób na "nie wychowywanie psa". Każdy pies jest inny. Wiele osób nie ma ochoty każdemu tłumaczyć dlaczego pies się zachowuje tak czy inaczej, dlaczego się boi wyciągniętej ręki lub szczeka z agresją na widok innego psa.
Niektóre psy przeszły ciężkie chwile a spacer mimo, że mają kilka lat jest dla nich czymś nowym. Kochający właściciel jest dla nich nowością. Dajmy takim psom więcej przestrzeni, nie narzucajmy się im. Zabierzmy swojego pupila i idźmy w inną stronę.
Link do strony projektu: http://www.theyellowdogproject.com 

Artykuł z dedykacją dla Emila (model) i Michała Nowickiego (fotograf)



Prześlij komentarz