Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Jak pomóc psu przetrwać Sylwestrową Noc

Kolejny raz postanowiłam skorzystać z fachowej porady. Tym razem przedstawiam Wam artykuł napisany na potrzeby mojego bloga przez dr inż. Małgorzatę Pierko.
Artykuły autorstwa Pani Małgosi będą pojawiać się cyklicznie na blogu.

Pies bezpieczny w Sylwestra - Bezpieczny Sylwester z własnym psem - Jak zabezpieczyć psa na Sylwestra?



Sylwester to frajda i radość dla ludzi, za to wielka trauma dla zwierząt! To jeden z najbardziej stresujących okresów w ciągu całego roku, z powodu huku wystrzałów i błysków powodowanych przez sztuczne ognie oraz petardy. Cierpią z tego powodu i nasze milusińskie zwierzaki domowe i zwierzęta dzikie! Wystraszone psy często zaczynają wtedy biegać jak oszalałe i uciekają, nierzadko wpadając prosto pod koła samochodów. Jeśli więc mamy psa – bądźmy odpowiedzialni i właściwie zadbajmy o jego bezpieczeństwo, zdrowie oraz kondycję w tę noc! Jak jednak trzeba się tego przygotować? Co zrobić? Jak zapewnić swoim pupilom komfort poczucia bezpieczeństwa i spokój? Oto kilka niezbędnych porad!

Sylwester oznacza nie tylko okropne dla zwierząt wybuchy i błyski, ale również tłumy nietrzeźwych ludzi i potłuczone szkło na ulicy. Łatwo więc o wypadek, tym bardziej, jeśli wystraszony pies ucieknie nam i zaginie, a potem będzie się błąkał właśnie po tych niebezpiecznych ulicach! Na noc sylwestrową musimy więc odpowiednio przygotować i siebie i swojego psa, przy czym nie oznacza to wcale, że musimy rezygnować z zabawy! Jak więc to zrobić? Jak bezpiecznie spędzić Sylwestra wraz ze swoim psem?

Czy wszystkie psy boją się wystrzałów i huku sztucznych ogni oraz petard? Na przykład psy policyjne, obronne i myśliwskie nie czują przed nimi strachu, co nie oznacza oczywiście, że je lubią. Tak naprawdę żadne psy nie lubią bowiem huku, który przede wszystkim razi ich bardzo czułe uszy, a błyski oślepiają przystosowane do widzenia w ciemności oczy. Jedne psy bardziej będą się przy tym bały i denerwowały, a nawet panicznie szukały ucieczki gdzie popadnie, a inne będą obserwowały to z pozornym stoicyzmem. Psy służbowe są co prawda uczone tolerowania huków i błysków strzałów, jednak dla żadnego psa nie jest to przyjemnością!

Dlaczego psy boją się błysków i fajerwerków? Każde zwierzę noc sylwestrowa będzie w jakimś stopniu denerwowała! Dla wielu psów jest to wręcz apokalipsa! One nie rozumieją przecież o co chodzi, a pojawiające się nagle ostre bodźce są dla nich zbyt silne i uważają je za zagrażające ich życiu. Dlatego właśnie chcą uciekać i szuka schronienia w najciemniejszym i najdalszym kącie! Ponieważ psy mają bardzo czuły słuch i węch, bodźce te docierają do nich z kilkakrotnie większą siłą, niż odczuwają to ludzie! Wedle jednej z teorii naukowych, huk petard powoduje wzrost ciśnienia w uszach psa, a to wywołuje trudny do zniesienia ból. W efekcie noc sylwestrowa staje się dla biedaków koszmarem! Tylko starsze psy mające już stępiony z wiekiem słuch, z upływem lat coraz słabiej reagują na huki petard. Uwaga jednak, bowiem pies będzie się też bardziej bał huków, jeśli kiedyś przeżył już jakąś traumę, w tym szczególnie, jeśli ktoś wystraszył go hukiem, wystrzałem itp. 

Jak zapewnić psu bezpieczeństwo w Sylwestra? 

O to musimy zadbać już kilka dni wcześniej, gdy tylko zaczną się przedświąteczne strzały i wybuchy! Przede wszystkim nie wolno wtedy spuszczać psa ze smyczy, bo w panice może nagle uciec i zaginąć lub co gorsza wpaść pod samochód! Uważnie sprawdźmy też obrożę i dopnijmy ją nieco ciaśniej, aby pies nie wyrwał z niej głowy. Co roku w tym czasie wiele psów z tego powodu ginie i trafia do schronisk! Ważne jest więc również oznaczenie psa chipem i adresówką z numerem naszego telefonu, aby w razie zaginięcia łatwo dał się odnaleźć! W Sylwestra tak wygospodarujmy sobie też czas, aby ostatni spacer z psem nie był zbyt późno, w czasie największej kumulacji wybuchów! Na dłuższe spacery wybierzmy się z psem rano i najlepiej poza miasto, gdzie będzie względna cisza i spokój. Spacer poranny w tym dniu powinien być również dłuższy niż zwykle. Natomiast ostatni spacer w Sylwestra powinien być najkrótszy i odbyć się najpóźniej do godz. 19:00. Jeśli jednak pies obawia się wyjścia z domu, to nie zmuszajmy go do niczego na siłę. Swoje potrzeby fizjologiczne może też przecież załatwić do kuwety w domu! Jeśli psiak jest wyjątkowo zestresowany i np. nasika w domu ze strachu, to nie krzyczmy i nie karćmy go, bo tylko pogorszymy jego traumę!
Pamiętajmy, że dom to dla psa najbezpieczniejszy kąt, a w jego środku będzie to kojec i legowisko. Niektóre psy w Sylwestra próbują jednak w panice chować się w przeróżne kąty i dziury. Takie zachowanie jest jednak normalne! W sytuacjach zagrożenia większość psów zaczyna bowiem odczuwać silną potrzebę schowania się. Psy wybierają wtedy miejsca przypominające im ciasne i ciemne nory, co odziedziczyły po dzikich przodkach. Dlatego najlepiej taką właśnie „norę” stworzyć dla pupila w mieszkaniu! Może to być np. karton lub psi kojec miękko wyścielony w środku i przykryty z wierzchu grubym kocem, z pozostawionym wolnym wejściem. Całość postawmy w zacisznym i spokojnym miejscu w domu, np. w łazience lub głuchej garderobie. Trzeba jednak zostawić tam otwarte drzwi, aby psiak nie odczuł klaustrofobicznej paniki z powodu niemożności ewentualnej ucieczki. Pies ma wiedzieć, że może stamtąd w każdej chwili wyjść, jeśli zapragnie. Nie wyciągajmy też psa z obranej przez niego kryjówki, nawet, jeśli wybierze inną niż ta, którą mu zrobiliśmy. Dobrze jest również przyzwyczajać psa do takiego nowego i zacisznego kąta na kilka dni wcześniej. W Sylwestra w domu lepiej jest mieć też zapalone światło, za to zasłonić okna i opuścić żaluzje lub rolety, aby jak najmniej dźwięków i świateł wpadało do środka. Za to w domu ciszy wcale być nie musi, bowiem korzystniej jest np. włączyć niezbyt głośną muzykę i zagłuszy
nią nieco odgłosy petard dochodzące z zewnątrz.


W Sylwestra ważne są nawet psie posiłki! Trzeba wtedy zwiększyć ilość węglowodanów w karmie pupila (np. dać więcej ryżu lub makaronu), co lepiej zaspokoi jego apetyt i będzie dzięki temu syty, a przez to rozleniwiony, śpiący i spokojniejszy niż zwykle. To daje szansę, że będzie mniej zwracał uwagę na to, co się wokół dzieje i może po prostu prześpi całą noc. Pokarm nie może być jednak zbyt wodnisty i rozwalniający, bo będziemy wtedy zmuszeni wyjść z nim na nocny spacer, a to byłoby tragedią!
Warto w tym dniu prócz dobrego lokum zapewnić też swojemu zwierzakowi jakieś fajne zabawki i gryzaki. Umożliwi to nakierowanie jego uwagi na zupełnie inne, przyjemne i niegroźne rzeczy. Dobrym rozwiązaniem są tu np. suszone świńskie uszy, naturalne lub prasowane ze skór kości, zabawka typu „kong” itp. Gryzienie i żucie działa na psa uspokajająco, wyciszająco i relaksująco, przez co obniża poziom stresu.

Czy warto stosować preparaty i leki uspokajające dla psów?

 W sytuacjach mocno stresujących, jeśli na psa nie działa nic innego, ostatecznie można podać mu preparat uspokajający i rozluźniający. Jednak pamiętajmy, że to wyłącznie ostateczność i jeśli nie ma wyraźnej potrzeby – nie stosujmy tego! Obecnie na rynku można znaleźć wiele takich delikatnie działających preparatów dla psów. Wybierajmy jednak tylko te, które są faktycznie wiadomego pochodzenia i na etykiecie określone jako bezpieczne, nie dające skutków ubocznych i nie powodujące nadmiernej senności czy otępienia. Psi behawioryści polecają np. KalmAid czy KalmVet, mające działanie przeciwdepresyjne, poprawiające nastrój, zwiększające odporność na stres i lekko nasenne. KalmAid zawiera m.in. teaninę (ma działanie relaksacyjne), tiaminę i wit. B6. Natomiast KalmVet zawiera dodatkowo rumianek i walerianę o działaniu uspokajającym i przeciwlękowym. Przed użyciem takich środków należy jednak wcześniej skonsultować to z lekarzem weterynarii! Niektóre środki mogą być bowiem niewskazane. Na przykład preparat Sedalin zawiera acepromazynę i przez to niekorzystnie zaburza percepcję u psów. Po aplikacji uspokaja je i wycisza, jednak ich mózg pracuje normalnie i zwierzaki zachowują świadomość, a nawet ze wzmożoną siłą mogą odbiera bodźce środowiskowe, co oczywiście znacznie potęguje traumę i lęk przed hukiem wybuchów! 

Ciekawą alternatywą dla leków uspokajających, zarówno dla psów dorosłych jak i szczeniąt, są syntetyczne odpowiedniki psich feromonów, jakie psie mamy wydzielają w okresie odchowu szczeniąt. Zapachy te uspokajają i dają poczucie bezpieczeństwa. Substancję tę psy rozpoznają przez całe życie. Na rynku dostępny jest np. Adaptil, który kupimy zarówno w formie dyfuzora do kontaktu, jak i w formie sprayu. W przypadku fobii dźwiękowej jak sylwestrowe wystrzały, należy włączyć dyfuzor na 2 tygodnie wcześniej, ponieważ im dłużej pies będzie poddawany działaniu feromonów, tym lepiej jego organizm przygotuje się do poradzenia sobie w dniu stresu. Wieczorem w Sylwestra warto też spryskać posłanie psa Adaptilem w formie sprayu, co wzmocni wsparcie. Można też kupić specjalną obrożę kojącą nasączona takimi samymi feromonami (np. Vetscription Settledown pheromone collar) oraz wyciągiem np. z rumianku i lawendy.

Na Sylwestra możemy też wyjechać wraz z psem! Obecnie coraz więcej ośrodków i hoteli przyjmuje już właścicieli wraz z psami. Można więc połączyć wyjazd z psem, z wypadem w góry czy nad morze. A gdy koniecznie musimy zaliczyć kolejną zabawę sylwestrową, to zostawmy zwierzaka pod opieką zaufanego przyjaciela, czy kogoś z najbliższej rodziny, najlepiej, jeśli mieszka przy tym poza miastem. Nie zostawiajmy go samego! Miejmy też na uwadze, że nasze zachowanie stanowi bardzo ważny komunikat dla psa! Dlatego zachowujmy spokój, nie wykonujmy gwałtownych ruchów, nie ekscytujmy się i nie krzyczmy! Nasz niepokój natychmiast udzieli się psu i spowoduje u niego stres!

Pamiętajmy, że jeśli za przyjaciela mamy psa, to chcąc być lojalni wobec niego, powinniśmy wprowadzić podstawową zasadę – W SYLWESTRA NIE STRZELAM PETARDAMI! Najlepiej też po prostu być tej nocy razem ze swoim ukochanym pupilem i właściwie, odpowiedzialnie zapewni
mu swoją bliskość oraz poczucie spokoju i bezpieczeństwa!

dr inż. Małgorzata Pierko



Prześlij komentarz