Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 29 października 2018

Integracja kota z psem - jak przebiega


Na pewno część z Was posiada tylko kota albo tylko psa i zastanawia się, czy możliwe byłoby adoptowanie drugiego zwierzaka innego gatunku. Od kilku miesięcy w moim sklepie mam okazję obserwować proces integracji maltańczyka należącego do jednej z pracownic z moimi kotami. Na tej podstawie chciałabym opisać Wam, jak ten proces przebiegał i na co warto zwrócić uwagę.

Żyć jak pies z kotem
integracja kota z psem

Integracja psa z kotem jest czymś, co warto przeprowadzić w zasadzie zawsze, gdy wprowadzamy do naszego domu nowego zwierzaka. Wiele jednak zależy od charakteru kota czy psa, bo każde zwierzę jest inne. Wśród opiekunów króluje przekonanie, że kot i pies nie mogą żyć ze sobą w zgodzie, zresztą o tym samym mówi powiedzenie „żyć jak pies z kotem”. Z drugiej strony coraz większa rzesza moich klientów ma w swoich domach przedstawicieli obu tych gatunków, którzy żyją ze sobą na ogół zgodnie.

Na początek, zanim zdecydujemy się na poszerzenie naszego stada o nowego kota czy psa, warto poznać powody, dla których zwierzęta mogą nie żyć ze sobą w zgodzie. Najczęściej są to:
- obrona otoczenia, która zdarza się tak u psów, jak i kotów, które dotychczas żyły w naszym domu jako jedyne zwierzaki,
- instynkt pogoni, który dotyczy przede wszystkim niektórych psów – bardzo pobudliwych czy przedstawicieli ras myśliwskich,
- przeszkody komunikacyjne, bo kot i pies porozumiewają się zupełnie inaczej i muszą nauczyć się ze sobą komunikować pomiędzy dwoma gatunkami, zarówno dźwiękami, jak i mową ciała,
- wcześniejsze doświadczenia, które sprawiają zazwyczaj, że to koty obawiają się psów,
- ciekawość, która sprawia, że np. pies chce podejść i obwąchać kota, a ten reaguje agresywnie ze strachu,
- indywidualny charakter danego zwierzaka i cechy takie jak niechęć do nowych znajomości, trudność w oswojeniu z nowymi osobnikami w otoczeniu (to dotyczy często też ludzi!) czy po prostu agresja,
- choroba jednego ze zwierzaków, zwłaszcza taka, która wywołuje ból, a nie została jeszcze zdiagnozowana.

Zanim zaczniemy integrację
Zanim przystąpimy do prób zapoznania i zaprzyjaźnienia ze sobą psa i kota, dobrze jest poczynić nieco przygotowań. Na początek sprawdzamy stan zdrowia obu zwierząt. To wbrew pozorom ważne, bo czasem zwierzak wydaje się być zdrowy, tymczasem w jego organizmie coś jest nie tak. W takiej sytuacji stres związany z integracją może nasilić objawy choroby, ale również samo zapoznanie będzie utrudnione np. z powodu bólu.
Gdy mamy już pewność, że oba zwierzaki są zdrowe i w dobrej kondycji, powinniśmy zastanowić się, jaką mamy możliwość ich odizolowania. Zdarzają się oczywiście przypadki, że pies i kot poczują sympatię od pierwszego wejrzenia. Częściej jednak potrzebują czasu, aby się ze sobą oswoić i zostawianie ich w jednym pomieszczeniu bez możliwości oddzielenia np. na czas nieobecności czy wtedy, gdy zwierzak czuje dyskomfort, byłoby nieodpowiedzialne.
Na koniec dobrze jest przemyśleć swoje nastawienie. Bardzo ważne jest, aby opiekun był cierpliwy, zdecydowany, ale i pozytywnie nastawiony do integracji. Kot musi kojarzyć się psu pozytywnie – i odwrotnie. Pomocne może być zastosowanie feromonów w sprayu czy dyfuzorze, dzięki którym zwierzęta będą nieco bardziej rozluźnione.

Jak przebiega integracja?
To zależy często od samych zwierząt. Jeśli pies i kot nie wykazują agresji, są zaciekawione sobą, ale jednocześnie trochę się boją, wystarczy dać im czas. Nigdy nie próbujcie zapoznawać zwierząt na siłę, bo działa to wręcz odwrotnie! W przypadku, gdy z jednej strony pojawia się agresja, konieczna jest praca ze zwierzakiem, ale to już temat na osobny wpis.
Na początek warto do legowiska kota włożyć szmatkę z zapachem psa i odwrotnie. Dzięki temu zwierzaki poznają wzajemnie swój zapach, nie będzie on dla nich nowością, a przez to ekscytacja będzie mniejsza. Dobrą praktyką są kontrolowane spotkania, w czasie których zwierzęta mogą np. powąchać się przez kratkę w drzwiach albo specjalną bramkę. Jeśli i kot, i pies reagują dość spokojnie, możemy zapiąć je na smycze i stopniowo podchodzić do siebie coraz bliżej.
Tutaj chciałabym przypomnieć, że to, ile trwa integracja, zależy często od samych zwierząt. Może trwać kilka tygodni albo kilka miesięcy! Ważne, aby zwierzęta miały dobre skojarzenia z tych spotkań – bez przymusu, z pozytywnymi aspektami, np. pochwałami. Gdy kot i pies nieco się do siebie przyzwyczają, możemy spróbować wprowadzić jedzenie i smakołyki wydawane, gdy stoją koło siebie. Pamiętajmy jednak, że jedzenie i zabawki to często przyczyny konfliktów!


Na koniec dodam, że proces integracji po kilku miesiącach uważam za udany. Maltańczyk przyzwyczaił się do nowej przestrzeni i towarzystwa kotów. One z kolei zaakceptowały dziwnego kolegę, dzięki czemu zwierzęta żyją ze sobą bez nerwów i stresu. Doszliśmy nawet do etapu, w którym razem jedzą z postawionych obok siebie misek! Uważam to za duży sukces wynikający z cierpliwie i pozytywnie przeprowadzonej integracji. Tego i Wam życzę! Mieliście już okazję zapoznawać ze sobą psy i koty?
Prześlij komentarz