Szukaj na tym blogu

środa, 10 czerwca 2015

Kot w worku

Dziś wpis będzie nietypowy. Opowiem Wam o "Kocie w worku". Aby wyjaśnić co to takiego w najprostszych słowach powiem tak:
Ta takie "Jajko niespodzianka" dla miłośników kotów. Jest to paczka z niespodzianką w środku. Na czym polega fenomen takich paczek? Kupujecie coś tajemniczego, ekscytującego bo zawartość paczki jest tajemnicą aż do momentu gdy ją otworzycie. Co miesiąc można kupić kolejną paczkę i otrzymać coś dla siebie i coś dla kota. Miłośnik kocich gadżetów nie będzie zawiedziony zawartością ale i kot miłośnika będzie zadowolony. Po pierwsze i najważniejsze dostanie nowe... Pudełko ;) do zabawy. Każda seria paczek jest limitowana więc nie ma szans aby trafiło się nam dwa razy to samo. W pudełku znajduje się minimum pięć produktów.
Tak wygląda "Kot w worku"


A tak wyglądała jego majowa zawartość:

*zdjęcia pochodzą ze strony "Kot w worku"




Więcej informacji o "Kocie w worku" znajdziecie na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/Kot-w-worku/1405646589742828?fref=ts
Zamówienia możecie składać tu: http://www.kot-w-worku.pl/ Zostało już tylko 10 dni do czerwcowego wydania, spieszcie się.
Na koniec uchylę rąbek tajemnicy i dodam, że w czerwcowym Kocie będzie niespodzianka z mojego sklepu...



poniedziałek, 1 czerwca 2015

Dlaczego pies szczeka

 Pewnie nie raz zastanawialiście się dlaczego psy szczekają i co tak naprawdę oznacza to szczekanie. Mnie także to pytanie zaciekawiło i szukając na nie odpowiedzi sięgnęłam po książkę Morrisa Desmonda wybitnego brytyjskiego zoologa pt. "Dlaczego pies merda ogonem. O czym mówi nam zachowanie psa." Książka jest bardzo ciekawa i w bardzo przystępny sposób opisuje zachowania psów, dlatego postanowiłam od czasu do czasu zacytować na moim blogu jej fragmenty.

Dlaczego pies szczeka
Zajadle szczekający pies wydaje się nam groźny. Nic bardziej błędnego! Owszem, robi dużo hałasu, ale wcale nie szczeka „na nas". W języku psów szczekanie oznacza sygnał alarmowy, adresowany do innych członków stada, także jeśli jest to „stado" ludzkie. Szczekanie oznacza: „Uwaga! Coś się dzieje!" W warunkach życia na swobodzie sygnał ten daje szczeniętom hasło do ukrycia się, a osobnikom dorosłym — do wzmożonej czujności. U ludzi podobną rolę pełniło bicie w dzwony, uderzenia w gong czy trąbienie na alarm, że „ktoś obcy zbliża się do bram twierdzy". Taki sygnał nie precyzował, czy zbliża się przyjaciel czy wróg, ale pozwalał przedsięwziąć niezbędne środki ostrożności. Tak samo pies głośnym szczekaniem anonsuje zarówno powrót swego pana, jak też wtargnięcie złodzieja. Dopiero po zidentyfikowaniu przybysza następuje albo radosne przywitanie, albo frontalny atak.
Zdecydowany na atak pies zachowuje się cicho. Pies agresywny bez cienia strachu rzuca się z zębami na przeciwnika. Najwyraźniej to widać na pokazach sprawności psów policyjnych. Kiedy pozorant, ubrany w strój ze specjalnie wzmocnionym rękawem, udaje, że ucieka — pies na sygnał przewodnika bez namysłu rzuca się do ataku. Nie szczeka ani nie warczy, lecz skacze na pozoranta i mocno wpija się zębami w jego chronione wzmocnionym rękawem ramię. Ucieczka też odbywa się w ciszy. Pies, który chce uciec, po prostu stara się maksymalnie oddalić od przeciwnika i nie wydaje przy tym żadnych dźwięków. Sygnały
głosowe uzewnętrzniają zwykle stan frustracji bądź konfliktu. A to, że psim bójkom towarzyszy zwykle dużo hałasu, świadczy o tym, że nawet bardzo agresywny pies „w środku" również trochę się boi.
Warczenie, wraz z naciągnięciem warg ukazującym kły, jest charakterystyczne dla psa, u którego instynkt agresji przeważa nad strachem. Leciutkie „podbarwienie strachem" powoduje, że pojawia się zamiast cichego, zdecydowanego ataku. Niemniej jednak oznacza ono, że z tym psem nie ma żartów! U warczącego psa chęć ataku zdecydowanie przeważa nad chęcią ucieczki, i to właśnie takie psy spędzają listonoszom sen z powiek. Jeżeli uczucie strachu jest u psa nieco silniejsze, jego warczenie staje się słabsze i cichsze i nie towarzyszy mu szczerzenie kłów. Mimo to taki pies jest nadal w każdej chwili gotów do ataku, gdyż poziom agresji jest u niego bardzo wysoki. Im mniej pies jest pewny siebie, tym bardziej uczucie strachu zaczyna się równoważyć z uczuciem agresji. Poznać to można po tym, że warczenie zaczyna przeplatać się ze
szczekaniem. Ściszone warczenie przechodzi nagle w głośne ujadanie. Pies na przemian to warczy, to szczeka. W przekładzie na ludzki język oznacza to: „Ach, pogryzłbym cię porządnie (warczenie), ale na wszelki wypadek wolę zawołać na pomoc kolegów (szczekanie)".
Kiedy strach zaczyna brać górę nad agresją, zanika warczenie i słychać już tylko głośne szczekanie. Może ono trwać dopóty, dopóki nie ustanie wywołująca je przyczyna (na przykład intruz się wycofa) lub dopóki członek „ludzkiego stada" nie przyjdzie sprawdzić, co się dzieje.
Szczekanie psa domowego jest charakterystycznym, głośnym dźwiękiem „hau-hauhau...hau...hau-hau-hau...", przypominającym serie z broni maszynowej. Cechy tej pies nie odziedziczył po swoich dzikich przodkach, lecz powstała ona w wyniku trwającej około dziesięciu tysięcy lat selekcji hodowlanej. Wilki też potrafią szczekać, ale nie robią przy tym aż takiego hałasu. To „poszczekiwanie" łatwo można wyróżnić spośród innych dźwięków wydawanych przez wilczą watahę, ale jest ono zwykle ciche, monosylabowe i występuje stosunkowo rzadko. Przypomina dźwięk „wuff", czasem bywa powtarzane, lecz nigdy w tak
długich i głośnych seriach jak u psa domowego. Ciekawe zjawisko zaobserwowano u wilków przetrzymywanych w pobliżu udomowionych psów. Po jakimś czasie zaczynały one szczekać jak psy. Widocznie przejście między tymi dwoma rodzajami dźwięków jest płynne. Można przypuszczać, że w
początkowym okresie udomowienia psów ich pierwotni właściciele dokonywali już selekcji na tę cechę. Po prostu spośród „poszczekujących" po wilczemu szczeniąt wybierali do dalszej hodowli te osobniki, które potrafiły głośno i wytrwale „dawać głos", aby mogły dobrze pełnić rolę „alarmu antywłamaniowego". Do naszych czasów prawie wszystkie rasy posiadły tę umiejętność, choć niektóre w większym stopniu, a inne w niniejszym. Wyjątek stanowią tu psy afrykańskiej rasy basenji, które nie szczekają w ogóle. Wyhodowano je jako psy myśliwskie, którym szczekanie nie było potrzebne. Nie używano ich natomiast nigdy do
stróżowania. Przytoczone tu przykłady dowodzą trafności przysłowia, że „pies, który dużo szczeka, nie gryzie". Szczekanie oznacza bowiem, że psu brakuje odwagi, by zaatakować. Pies, który jest odważny, po prostu gryzie. Nie zawraca sobie głowy szczekaniem, bo nie potrzebuje wzywać nikogo na pomoc.

wtorek, 19 maja 2015

Analiza karm dla kotów

Wiem jak ważna w doborze karmy jest analiza składników dlatego postanowiłam przygotować dla Was podstawową ściągę. Zawarłam w niej to co najważniejsze oraz to co przydatne gdy szukamy karmy dla kota z problemami. Tabelka zawiera najpopularniejsze karmy wysokiej jakości. Większość jest dostępna także w moim sklepie. Ceny podałam orientacyjne na podstawie znalezionych w internecie.


Nazwa karmy
Białko
%
Tłuszcz
%
Węglowodany
%
Fosfor
%
Magnez
%
Sód
%
Stosunek
wapń/fosfor
zalecane 1:1
Tauryna
zalecana 0,2%
Cena
Acana Grasslands
35,00%
20,00%
25,00%
1,30%
0,10%
0,62%
1,36
0,20%
71-81 zł
2,5 kg
47,00%
19,70%
12,30%
1,37%
-
-
1,5
0,20%
45-55 zł
2 kg
Brit Care Cocco I'm Gourmand
40,00%
19,00%
21,29%
0,90%
0,06%
0,40%
1,3
0,23%
35-39 zł
2 kg
37,50%
15,00%
25,00%
1,40%
-
0,36%
1,2
0,22%
55-58zł
1,5 kg
Feline Porta 21 Finest Sensible
41,00%
20,00%
12,5%
1,47%
0,11%
0,54%
1,63
0,05%
31,80zł
2 kg
Orijen 6 fish
42,00%
20,00%
18,60%
1,2%-1,4%
0,09%
0,60%
1,2
0,25%
89-121 zł 2,27 kg
33,00%
20,00%
24,50%
0,80%
0,10%
0,50%
1,62
0,25%
97-117zł
2,72kg
Meadowland Mix
44,00%
18,00%
8,00%
1,21%
0,17%
-
1,45
0,31%
72,40zł
2 kg
Rocky Mountain Feline Formula
42,00%
18,00%
18,00%
1,20%
-
0,30%
1,58
0,15%
42-49zł
2,72 kg
WildCat Etosha
46,00%
23,00%
11,65%
1,46%
0,15%
0,64%
1,26
0,35%
125-135 zł
3 kg
ZiwiPeak
jagnięcina
36,00%
29,00%
8,50%
1,36%
0,09%
0,31%
1,69
0,29%
45,90zł
0,4 kg


Proszono mnie abym dopisała do tabeli jakie wartości są najbardziej pożądane w karmach. Niestety nie mogę powiedzieć, że któraś jest karmą idealną bo takiej nie ma. Ważna jest duża ilość białka w diecie zdrowego kota. Minimalna dawka to 5g na kg masy ciała kota.
Możemy w łatwy sposób przeliczyć jaka dawka karmy zawiera potrzebną dla naszego kota ilość białka.
Przykład:
Kot waży 4.5 kg
A więc tak. Kot potrzebuje 5 g białka dziennie na kilogram masy ciała.
Czyli liczymy: 4.5 kg (waga kota) x 5g białka =22.5 g białka dzienne zapotrzebowanie
Zakładając, że karma ma 47% białka obliczamy:

100g : 47 = 2.12 g
w 2.12 g karmy jest 1 g białka
Teraz wiedząc, że 2,12g karmy to 1g białka obliczamy ile to będzie 5g
2.12 g x 5 = 10.6 g
10,6g karmy zawiera potrzebną ilość białka, teraz przeliczamy ile karmy potrzebuje nasz 4,5 kg kot
10.6g x 4.5 kg = 47.7 g

Jest to dokładna dawka karmy dziennej dla naszego kota zaspakajająca zapotrzebowanie na białko, zazwyczaj na opakowaniu są podane gotowe ilości i nie musimy robić przeliczeń. Chyba, że chcemy karmić kota i mokrym i suchym...

I teraz im więcej białka w karmie tym kot potrzebuje zjeść jej mniej. Należy jednak zwrócić uwagę na jakość białka i powinno ono być pochodzenia zwierzęcego. Jakość białka wpływa na jego przyswajalność. Jeśli białko jest pochodzenia roślinnego to przyswajalność jest dużo mniejsza i tak naprawdę kot musi dostać większą dawkę karmy. Wyżej wymienione karmy mają bardzo duży udział białek zwierzęcych w składzie i dużą ich przyswajalność. Największą ma ZiwiPeak aż 95%. Kot to życia potrzebuje tłuszczu, który jest nośnikiem dla witamin, dostarcza niezbędne aminokwasy i zapewnia kotu zastrzyk energii. Jest także elementem smakowym karmy. W karmie suchej powinno go być ok 15-30% i nie powinien to być olej roślinny.
Kolejnym ważnym składnikiem karmy są węglowodany. Kot powinien spożywać jak najmniej węglowodanów, zalecana dawka to mniej niż 10%. W poprzednich postach pokazywałam jak obliczyć ilość węglowodanów w karmie. W diecie kota bardzo ważną rolę pełni tauryna. Zalecana minimalna ilość tauryny to 2000mg/kg karmy (także znajdziecie szczegółowy post dotyczący tauryny). Kolejny ważny składnik to wapń i fosfor a dokładnie stosunek wapnia do fosforu. W tabeli zawarłam już przeliczony stosunek. Ideałem jest 1:1 (wzór z tabeli 1:1,36). Jeśli ktoś ma kota z problemami układu moczowego powinien zwrócić jeszcze uwagę na zawartość magnezu im mniej tym lepiej. Przy problemach z nerkami ważna jest także ilość sodu.




wtorek, 5 maja 2015

Kilka słów o psim węchu.

Zastanawiało Was możne dlaczego psy tak uwielbiają obwąchiwać wszystko w koło, dlaczego lubią także zmieniać swój naturalny zapach tarzając się w padlinie czy odchodach innych zwierząt? Obwąchują drzewa, murki i co najbardziej irytujące krocza nowo spotkanych ludzi (zauważcie, że znane im osoby obwąchują po dłoniach lub nogach), zanurzają nos w kupie innego psa, czasem ją zjadając (napisałam o tym osobny artykuł) a potem potrafią się wytarzać w tym co znajdą. Czasem jest to padlina, która dla nas jest czymś obrzydliwym.Gdy pies spotka na spacerze innego psa od razu zaczynają obwąchiwać się pod ogonem, nas to zawstydza ale są to normalne psie zachowania. Ale dlaczego psy to robią?

Takie psie wąchanie nazywane jest węszeniem. Gdy pies węszy dochodzi wtedy do zmiany normalnego sposobu oddychania. Wtedy cząsteczki przenoszące zapach mogą dłużej przebywać w przewodach nosowych. Węszenie składa się z cyklu krótkich, szybkich wdechów i wydechów. Powietrze jest wtłaczane do przestrzeni nad płytką podsitową. (Jest to struktura kostna, która odpowiada za gromadzenie powietrza). "Wciągnięte" powietrze zostaje zatrzymane - nie dostaje się dalej do płuc ani nie wydostaje się na zewnątrz tak szybko, jakby do tego doszło przy normalnym oddychaniu. Dzięki temu przedłużony jest czas interakcji cząsteczek zapachu znajdujących się w powietrzu i receptorów węchowych (33% psiego mózgu odbiera bodźce węchowe, ludzki tylko w 5 procentach).
Galeria zapachów z którymi spotyka się pies na spacerze to tak jak dla nas czytanie porannej gazety z której dowiadujemy się co wydarzyło się w naszej okolicy. Pies z różnych zapachów czyta wiele informacji. Z obwąchanych odchodów pies wyczytuje jak dawno temu przechodził tędy inny pies, czy był to samiec czy suczka. Czy suczka zbliża się do okresu cieczki albo czy samiec jest potężnym rywalem. Obwąchując zapach moczu innych psów dowiaduje się do kogo "należy" dany teren lub odczytuje, że przechodząca tędy suczka ma cieczkę i informuje o niej wszystkich w koło.
A co sprawia, że w odchodach psów znajdują się różne informacje?
Przy oddawaniu kału pies "perfumuje" go dwiema kroplami z zatok około-odbytowych (są to specjalne gruczoły zapachowe zlokalizowane po obu stronach odbytu). Wydzielina tych gruczołów zawiera dziesiątki aromatycznych związków chemicznych; każdy z nich przenosi specyficzną informację dla wąchającego. Podobnie mocz, sam w sobie jest prawie bezwonny, lecz hormony nadają mu specyficzny zapach, który przekazuje mnóstwo informacji o seksualnym i emocjonalnym stanie wydalającego. Wszystkie te zapachy są odbierane przez umiejscowiony w psim nosie i powiązany z płcią narząd lemieszowo-nosowy. Narząd ten składa się z pary worków wypełnionych płynem, pokrytych komórkami receptorowymi. Umiejscowiony jest nad podniebieniem twardym.
Dokładnie tak samo dzieje się gdy pies spotyka innego psa, wącha okolice jego odbytu aby go zidentyfikować, sprawdzić w jakim jest nastroju, wącha wtedy jego gruczoły zapachowe bezpośrednio.

Jeśli pies węszy i wywęszy np. padlinę to najprawdopodobniej będzie chciał się w niej wytarzać. Takie "rarytasy" są dla psa jak dla nas perfumy. Ludzie zmieniają swój naturalny zapach na "ładniejszy" i psy robią dokładnie tak samo. Dla nich ten zapach jest bardzo atrakcyjny. Jest także inna teoria na temat tarzania się psów w zdechłej rybie czy innym paskudztwie. Odpowiedzialny jest za to instynkt polowania, który każe psu zmienić swój naturalny zapach na taki, który nie będzie odbierany jako zagrożenie przez potencjalne ofiary polowania. Zauważcie z jaką starannością pies tarza się w padlinie, to tarzanie nie jest takie samo jak w trawie czy piasku. Zaczyna tarzać się od łopatek, najpierw jedna potem druga, potem ponowne obwąchanie i ponowne ocieranie łopatkami a na końcu dopiero grzbietem (wygląda to jakby delektował się tym zapachem i go celebrował) Często zdarza się, że nasz "uperfumowany" pies chce w euforii przekazać nam troszkę swojego zapachu, dla niego jest to oznaka uczucia, pokazania nam, że jesteśmy dla niego ważni (chce dzielić z nami tą przyjemność). Gdy nasz pies sprawi nam niespodziankę i "uperfumuję się" nie należy go karać i okazywać złości. Jego zachowanie jest naturalne a my możemy zrobić tylko jedno, wykąpać nieszczęśnika. Wybierając szampon dla psa należy pamiętać aby nie był perfumowany bo to co pachnie dla nas dla psa nie jest przyjemne i należy pamiętać, że psi węch jest o 100 razy czulszy niż ludzki.
Możemy kontrolować psa i nie pozwalać mu węszyć, obwąchiwać innych, tarzać się itp ale pamiętajmy, że pozbawiamy go w ten sposób jego naturalnych zachowań, nie "uczłowieczajmy" psa na siłę bo będzie nieszczęśliwy.