Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2018

Pies na wystawie – o czym warto pamiętać?


  Część moich klientów regularnie jeździ z czworonogami na wystawy. Dla niektórych to wręcz chleb powszedni, zwłaszcza gdy prowadzą znane i cenione hodowle, wnoszące sporo do rozwoju rasy. Inni z kolei dopiero po raz pierwszy udają się do oceny ze swoim psem. No i jest jeszcze grupa wielbicieli czworonogów, którzy na wystawę wybierają się po prostu popatrzeć na nie, wybrać rasę, która przypadnie im do gustu czy porozmawiać z hodowcami.

Wszystkie te osoby są na wystawie z jednego powodu: psów. To właśnie czworonogi są tego dnia najważniejsze, o czym trzeba pamiętać zarówno podczas etapu przygotowań, jak również już na miejscu. Oto zbiór najważniejszych informacji z mojego punktu widzenia.

Pies na wystawie – niezbędny sprzęt
Zanim jeszcze wybierzemy się na wystawę z psem, warto zainwestować w odpowiedni sprzęt. Przydatna będzie przede wszystkim ringówka, która powinna być najlepiej schludna, prosta i dostosowana kolorem do psiej sierści. Warto zabrać ze sobą również specjalną opaskę na rękę bądź foliową kieszonkę na numerek startowy, który wydawany jest na ringach. Z oczywistych rzeczy – nie można zapomnieć o dokumentach oraz książeczce zdrowia psa czy paszporcie. Niezbędne będą również miska oraz woda dla czworonoga i woreczki na kupy, które pozwolą posprzątać po nim nieczystości, zarówno w przypadku wystawy plenerowej, jak też halowej. Na teren wystawy psa wprowadzamy na smyczy i obroży czy szelkach, zależnie od indywidualnych preferencji.

Co warto jeszcze mieć?


Istnieją jeszcze rzeczy, które można mieć ze sobą, ale nie są konieczne. Będą to:
- mały woreczek na smakołyki oraz miękkie, smakujące psu i sprawdzone już wcześniej przysmaki do nagradzania i motywowania;
- klatka kennelowa albo transporter, zwłaszcza jeśli planujemy przebywać na wystawie nieco dłużej czy mamy ze sobą kilka psów;
- latem – mata chłodząca, dzięki której w klatce będzie panował przyjemny chłód, a także namiot czy parasol na wystawę plenerową;
- ulubiony psi koc, który pozwoli nie tylko okryć klatkę od ciekawskich spojrzeń czy nieprzyjacielskich czworonogów, ale też da psu poczucie bezpieczeństwa;
- chusteczki – mokre i suche – na nagłe wypadki;
- akcesoria do czesania i pielęgnacji, w tym stolik groomerski, jeśli tego wymaga dana rasa;
- krzesełko turystyczne dla właściciela psa czy osoby towarzyszącej, pozwalające wygodnie przetrwać czas oczekiwania na wejście na ring.

Trening i przygotowanie przed wystawą
Oczywiście każdy wystawca przed zgłoszeniem na wystawę stara się trenować ze swoim psem ładną prezentację, czyli chodzenie na ringówce, pozycję wystawową czy dotykanie przez obce osoby. To ostatnie jest istotne zwłaszcza w przypadku psów z natury nieufnych – sprawia, że sędzia bez problemu może sprawdzić im uzębienie czy obecność obu jąder u psów.
Przed wystawą należy upewnić się, że pies jest oznakowany w sposób pozwalający na jego szybką identyfikację. Sprawdzi się zarówno tatuaż, jak również – o wiele lepiej, bo też na wystawach zagranicznych – chip. Prócz tego w książeczce powinien znaleźć się wpis o aktualnym szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Bardzo istotne jest, aby zadbać o wszystkie niezbędne szczepienia, bo nieraz zdarzało się, że po wystawie psy chorowały np. na kaszel kennelowy – choć przedtem nie miały żadnych objawów. Co więcej, chory pies nie przejdzie kontroli weterynaryjnej i nie może wziąć udziału w wystawie.
Do przygotowań warto dodać też zabiegi groomerskie. Zależnie od rasy czy naszego doświadczenia, możemy wykonać je samodzielnie albo zaprowadzić psa do salonu. Najkorzystniej będzie oddać psa (szczególnie rasy ozdobnej, wymagającej strzyżenia w specyficzny sposób) w ręce kogoś, kto zna wzorcowe fryzury i jest doświadczony w ich wykonywaniu.

A co na wystawie?
Przede wszystkim warto zadbać o komfort psa. Jeśli się stresuje czy jest to jego pierwszy raz, spróbujmy ograniczyć przebywanie na wystawie do niezbędnego minimum, stopniowo wprowadzając czworonoga w nową sytuację.
W przypadku suczek ważne jest, aby na wystawę trafić w czasie wolnym od cieczki. Jeśli przypadkowo stanie się inaczej, wypada zadbać o komfort innych psów, zwłaszcza samców, które mogą bardzo nakręcić się zapachem suczki, co wpływa na ich prezentację. Dobrą praktyką jest zatrzymanie się z suczką na uboczu oraz spryskanie jej neutralizatorem zapachów przed wejściem na ring.
Warto powstrzymać czworonoga przed witaniem się z absolutnie każdym psem oraz np. piciem wody z ogólnie dostępnej miski, co zapobiegnie kłopotliwym sytuacjom czy potencjalnym problemom zdrowotnym. Odwiedzający wystawę powinni powstrzymać się od dotykania wszystkich psów z tego samego powodu; alternatywnie mogą zadbać o wzmożoną higienę, bo chodzi również o przenoszenie zapachów np. suczek na psy, które dopiero czekają na wejście na ring.

Przy odpowiednim przygotowaniu i nastawieniu wystawa psów może być świetną okazją do nawiązania znajomości i znalezienia osobników do poprawy cech rasy. Warto zadbać głównie o komfort czworonoga oraz jego bezpieczeństwo.


Jeśli wybieracie się na wystawę jako oglądający jest to także doskonała okazja aby poznać i spróbować nowości na rynku karm. Na wystawach często pojawią się importerzy i producenci karm i kosmetyków. Odbywają się pokazy a na stoiskach można uzyskać porady żywieniowe a hodowcy mogą liczyć na interesujące rabaty. Ja najczęściej bywam na wrocławskich wystawach kotów rasowych w Hali Stulecia jako gość na stoisku marki Canagan.

poniedziałek, 29 października 2018

Integracja kota z psem - jak przebiega


Na pewno część z Was posiada tylko kota albo tylko psa i zastanawia się, czy możliwe byłoby adoptowanie drugiego zwierzaka innego gatunku. Od kilku miesięcy w moim sklepie mam okazję obserwować proces integracji maltańczyka należącego do jednej z pracownic z moimi kotami. Na tej podstawie chciałabym opisać Wam, jak ten proces przebiegał i na co warto zwrócić uwagę.

Żyć jak pies z kotem
integracja kota z psem

Integracja psa z kotem jest czymś, co warto przeprowadzić w zasadzie zawsze, gdy wprowadzamy do naszego domu nowego zwierzaka. Wiele jednak zależy od charakteru kota czy psa, bo każde zwierzę jest inne. Wśród opiekunów króluje przekonanie, że kot i pies nie mogą żyć ze sobą w zgodzie, zresztą o tym samym mówi powiedzenie „żyć jak pies z kotem”. Z drugiej strony coraz większa rzesza moich klientów ma w swoich domach przedstawicieli obu tych gatunków, którzy żyją ze sobą na ogół zgodnie.

Na początek, zanim zdecydujemy się na poszerzenie naszego stada o nowego kota czy psa, warto poznać powody, dla których zwierzęta mogą nie żyć ze sobą w zgodzie. Najczęściej są to:
- obrona otoczenia, która zdarza się tak u psów, jak i kotów, które dotychczas żyły w naszym domu jako jedyne zwierzaki,
- instynkt pogoni, który dotyczy przede wszystkim niektórych psów – bardzo pobudliwych czy przedstawicieli ras myśliwskich,
- przeszkody komunikacyjne, bo kot i pies porozumiewają się zupełnie inaczej i muszą nauczyć się ze sobą komunikować pomiędzy dwoma gatunkami, zarówno dźwiękami, jak i mową ciała,
- wcześniejsze doświadczenia, które sprawiają zazwyczaj, że to koty obawiają się psów,
- ciekawość, która sprawia, że np. pies chce podejść i obwąchać kota, a ten reaguje agresywnie ze strachu,
- indywidualny charakter danego zwierzaka i cechy takie jak niechęć do nowych znajomości, trudność w oswojeniu z nowymi osobnikami w otoczeniu (to dotyczy często też ludzi!) czy po prostu agresja,
- choroba jednego ze zwierzaków, zwłaszcza taka, która wywołuje ból, a nie została jeszcze zdiagnozowana.

Zanim zaczniemy integrację
Zanim przystąpimy do prób zapoznania i zaprzyjaźnienia ze sobą psa i kota, dobrze jest poczynić nieco przygotowań. Na początek sprawdzamy stan zdrowia obu zwierząt. To wbrew pozorom ważne, bo czasem zwierzak wydaje się być zdrowy, tymczasem w jego organizmie coś jest nie tak. W takiej sytuacji stres związany z integracją może nasilić objawy choroby, ale również samo zapoznanie będzie utrudnione np. z powodu bólu.
Gdy mamy już pewność, że oba zwierzaki są zdrowe i w dobrej kondycji, powinniśmy zastanowić się, jaką mamy możliwość ich odizolowania. Zdarzają się oczywiście przypadki, że pies i kot poczują sympatię od pierwszego wejrzenia. Częściej jednak potrzebują czasu, aby się ze sobą oswoić i zostawianie ich w jednym pomieszczeniu bez możliwości oddzielenia np. na czas nieobecności czy wtedy, gdy zwierzak czuje dyskomfort, byłoby nieodpowiedzialne.
Na koniec dobrze jest przemyśleć swoje nastawienie. Bardzo ważne jest, aby opiekun był cierpliwy, zdecydowany, ale i pozytywnie nastawiony do integracji. Kot musi kojarzyć się psu pozytywnie – i odwrotnie. Pomocne może być zastosowanie feromonów w sprayu czy dyfuzorze, dzięki którym zwierzęta będą nieco bardziej rozluźnione.

Jak przebiega integracja?
To zależy często od samych zwierząt. Jeśli pies i kot nie wykazują agresji, są zaciekawione sobą, ale jednocześnie trochę się boją, wystarczy dać im czas. Nigdy nie próbujcie zapoznawać zwierząt na siłę, bo działa to wręcz odwrotnie! W przypadku, gdy z jednej strony pojawia się agresja, konieczna jest praca ze zwierzakiem, ale to już temat na osobny wpis.
Na początek warto do legowiska kota włożyć szmatkę z zapachem psa i odwrotnie. Dzięki temu zwierzaki poznają wzajemnie swój zapach, nie będzie on dla nich nowością, a przez to ekscytacja będzie mniejsza. Dobrą praktyką są kontrolowane spotkania, w czasie których zwierzęta mogą np. powąchać się przez kratkę w drzwiach albo specjalną bramkę. Jeśli i kot, i pies reagują dość spokojnie, możemy zapiąć je na smycze i stopniowo podchodzić do siebie coraz bliżej.
Tutaj chciałabym przypomnieć, że to, ile trwa integracja, zależy często od samych zwierząt. Może trwać kilka tygodni albo kilka miesięcy! Ważne, aby zwierzęta miały dobre skojarzenia z tych spotkań – bez przymusu, z pozytywnymi aspektami, np. pochwałami. Gdy kot i pies nieco się do siebie przyzwyczają, możemy spróbować wprowadzić jedzenie i smakołyki wydawane, gdy stoją koło siebie. Pamiętajmy jednak, że jedzenie i zabawki to często przyczyny konfliktów!


Na koniec dodam, że proces integracji po kilku miesiącach uważam za udany. Maltańczyk przyzwyczaił się do nowej przestrzeni i towarzystwa kotów. One z kolei zaakceptowały dziwnego kolegę, dzięki czemu zwierzęta żyją ze sobą bez nerwów i stresu. Doszliśmy nawet do etapu, w którym razem jedzą z postawionych obok siebie misek! Uważam to za duży sukces wynikający z cierpliwie i pozytywnie przeprowadzonej integracji. Tego i Wam życzę! Mieliście już okazję zapoznawać ze sobą psy i koty?

wtorek, 7 lutego 2017

Co kryje się w przysmakach dla psów

Czy wiesz, z czego są robione przysmaki dla psów?

Przysmaki dla psów to prawdziwa gratka dla naszych pupili, zaspokajają ich instynktowną potrzebę gryzienia i żucia oraz dostarcza im składników mineralnych. Kupując naszemu psiakowi przysmak lub gryzak, cieszymy się, że sprawiany mu radość i dbamy jednocześnie o jego zdrowie, jednak nie zawsze tak jest, ponieważ niektóre tego typu smakołyki mogą być szkodliwe dla naszego zwierzaka. Jakie? Zapraszam do tekstu poniżej.
Rodzaje psich przysmaków
Wśród psich przysmaków możemy wyróżnić na przykład mięsne przysmaki, kości, psie ciasteczka i suszone mięso. Każdy z nich różni się od siebie zarówno składem, jak i formą. 
Suszone mięso – to suszone kawałki mięsa, mogą być wołowe, wieprzowe, drobiowe lub z dziczyzny i posiadają bardzo różny kształt i rozmiary. Na ogół kupuje się je w kawałkach. Są dodatkowym źródłem białka, gryzienie wspiera usuwanie nalotu na zębach.
 
Kości – jak nazwa wskazuje, są to suszone kawałki kości, które są nie tylko źródłem składników mineralnych, także ich gryzienie ma dobry wpływ na stan zębów i dziąseł psa. Osobiście odradzam kupno kości wędzonych dla psiaków, ponieważ są one na ogół sztucznie barwione i ulepszane środkami chemicznymi, dla uzyskania odpowiedniego smaku, co z samym wędzeniem nie ma za wiele wspólnego.
Psie ciasteczka i przekąski – czyli psie przysmaki zróżnicowane pod względem smaku, kształtu i zawartości, w formie ciastek, kostek, paluszków itp. Najczęściej są one źródłem dodatkowych węglowodanów. Warto sprawdzać skład bo jeśli pies jest uczulony na gluten należy wybierać produkty bezglutenowe. Często znajdziemy także przysmaki dentystyczne, które dbają o zęby psa i neutralizują przykry zapach z pyska.
Gryzaki ze skóry – są to zazwyczaj gryzaki z suszonej skóry dla psa. Ale są też gryzaki ze sprasowanej skóry, kolorowe i fantazyjnie pozakręcane i przed tym gryzakiem chcę Was ostrzec.
Gryzaki z poroży jelenia – czyli w pełni organiczne gryzaki produkowane z porzuconego przez jelenie poroża. Doskonale rozładowują emocje.
Jakie są korzyści z psich gryzaków?
Wzbogacenie psiej diety w różnego rodzaju przysmaki niesie wiele korzyści dla naszych pupili. Po pierwsze w przysmakach znajdują się cenne składniki mineralne i witaminy, które dobrze wpłyną na zdrowie i wygląd naszego psa. Na rynku znajdziemy przysmaki o różnych właściwościach, poprawiające wygląd sierści, z wapniem wzmacniające kości, z witaminami oraz takie, które korzystnie wpływają na uzębienie psa. I tutaj na chwilę się zatrzymamy. Żucie jest instynktowną potrzebą każdego psa, ma na celu po pierwsze ukojenie emocji zwierzęcia oraz po drugie zadbanie o stan jego dziąseł i zębów, pomaga na przykład usunąć kamień nazębny. Zarówno naturalne, jak i suszone gryzaki dla psa umożliwiają zaspokojenie tej potrzeby. No i najważniejszą zaletą gryzaków dla psa jest to, że ich żucie po prostu sprawia naszym czworonogą niebywałą przyjemność. Naturalne gryzaki dla psa doskonale sprawdzą się również, jako nagroda podczas tresury psiaka i są rekomendowane przez większość psich trenerów.
Jak wybierać gryzaki dla psa?
Wybierając naturalne gryzaki dla psa, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów. Po pierwsze, jaki mają one skład, pozwala to na kontrolowanie diety psa oraz wyeliminowanie z niej alergicznych substancji. Chcąc sprawić twojemu pupilowi przysmak lub gryzak wiedz, że ten musi być dopasowany do wielkości zwierzęcia. Jeżeli suszony gryzak dla psa jest za duży, nasz pupil będzie miał trudności w gryzieniu go, będzie to dla niego męczące i zamiast koić jego uczucia, będą wywoływać irytację, która może sprawić, że pies będzie niespokojny lub za bardzo pobudzony. Kiedy naturalny gryzak dla psa z kolei jest zbyt mały, istnieje niebezpieczeństwo, że pies połknie gryzak, który może utknąć w jego przełyku. Jak wybrać rozmiar gryzaka dla psa? To proste, większość z nich jest opisana na opakowaniach przez producentów, a jeżeli nie można zapytać o to osobę, która sprzedaje nam przysmak. 
 
Co szkodliwego mogą zawierać suszone gryzaki dla psa?
Wybierając suszone gryzaki dla psa z prasowanej skóry, należy też wiedzieć, że większość z nich to odpady z przemysłu garbarskiego, a nie mięsnego, jakie to ma znaczenie? Otóż duże, ponieważ skóra taka jest poddawana wielu chemicznym zabiegom, które mogą powodować, że takie gryzaki dla psa będą zawierać szkodliwe substancje, które mogą nawet zabić naszego czworonoga! Skóra w tych gryzakach jest poddawana chemicznej obróbce, potem rozwarstwiana, barwiona, prasowana i sklejana. Takie niepokojące informację podane zostały po przeprowadzeniu kontroli gryzaków dla psa w sklepach, dlatego też przed zakupem warto się dowiedzieć, skąd jest i jaki ma skład taki gryzak dla psa. Ostrzegam przed gryzakami bez metek, kolorowanymi oraz klejonymi toksycznymi klejami. 

Na rynku znajdziemy także gumowe i plastikowe gryzaki. Zabawki te nie wnoszą żadnych wartości odżywczych mają za zadanie rozładować emocje i zająć psa na jakiś czas. Tu także należy uważać na jakość i tworzywo z jakiego zabawka jest wykonana aby pies nie zadławił się odgryzioną częścią. 
 
Zalety gryzaków z poroży jelenia
Alternatywą dla sztucznych gryzaków i różnych suszonych gryzaków dla psa są gryzaki z poroża jelenia. Gryzaki te są produkowane tylko z poroża, które jest samoistnie porzucane przez jelenie, są w pełni naturalne, a dzięki temu również w pełni bezpieczne dla psiaków. Jakie są inne zalety gryzaków z poroży jelenia? Otóż gryzaki te mają bardzo dobry wpływ na psie zęby, ich żucie i gryzienie doskonale pomaga usunąć nalot na zębach. Gryzaki z poroża jelenia mają zapach, który bardzo lubią psy, dzięki czemu ich gryzienie jest dla naszych zwierzaków prawdziwą gratką. Taki gryzak potrafi psa zająć na kilkadziesiąt minut. Aby był jednak dla psa frajdą, trzeba dobrze dobrać rozmiar do wielkości psa i jego pyska. Podając je zwierzakowi, zaobserwujmy, czy pies tylko obgryza gryzak, czy próbuje go przegryźć w połowie, ponieważ wtedy może połknąć część gryzaka z poroża jelenia, a to może być dla niego niebezpieczne.

niedziela, 27 listopada 2016

Wywiad - Pies do zadań specjalnych

Kolejna część serii "Ludzie i ich niezwykłe pasje związane ze zwierzętami"
Poznajcie Dorotę, która wraz ze swoim psem jest ochotnikiem w jednostce poszukiwawczo- ratowniczej OSP JRS Wrocław.

1. Jak to się u Was zaczęło?

Dorota: Zaczęło się od tego, że chcieliśmy mieć psa, a ponieważ miał to być pies łagodny, taki do dzieci to zdecydowaliśmy,  że będzie to Golden.  Szukając Goldena natrafiłem na flaty i stwierdziłam  że to będzie mój pies. A ponieważ wczytując się w cechy rasy dowiedziałam się że ten pies powinien pracować to zaczęłam szukać dziedziny,  i natrafiłem na informacje o jednostce poszukiwawczo- ratowniczej. Przeszliśmy wstępne testy i zaczęliśmy szkolenie w OSP JRS Wrocław

2. Jakie cechy musi mieć pies do zadań specjalnych?


Dorota: Heh, nasze psy muszą być przyjazne dla ludzi, nie wykazywać cech agresywnych, być samodzielne a jednocześnie umieć współpracować z przewodnikiem.  Do tego nie powinny być lękliwe konieczne jest by łatwo wracały do równowagi. Ważne są też cechy przewodnika, trzeba pamiętać że wyjazd na akcje wiąże się z kilku, czasem kilkunastogodzinnym przemierzaniem chaszczy często po nocy, a następnego dnia czeka nas praca, bo wszyscy jesteśmy ochotnikami i każdy z nas pracuje gdzieś.

3. Czym różni się pies tropiący od psa ratownika?

Dorota: Właściwe pytanie powinno brzmieć czym się różni pies tropiący od psa pracującego górnym wiatrem. Pies ratowniczy może się posługiwać obiema tymi technikami (tak jest np. W Norwegii) w Polsce psy ratownicze pracują głównie górnym wiatrem, czyli nie idą bezpośrednio po tropie, ale wyszukują każdą żywa osobę znajdująca się na terenie poszukiwań.  Po tym jak pies wejdzie w tzw stożek zapachowy, lokalizację jego źródło,  którym jest osoba poszkodowana.

4. Czy pies może być jednocześnie tropiący i ratownik?

Dorota: Tą kwestie wyjaśniłem powyżej,  są to dwa niezależne sposoby pracy węchowej i mogą się uzupełniać,  aczkolwiek w Polsce mało jest psów i tropiący i poszukujących górnym wiatrem.

5. Jakiego Ty masz psa, co potrafi?

Dorota: Heh, chwilowo mój obecny pies jest w trakcie szkolenia. Ma dopiero 7 miesięcy.  Mój starszy pies, którego pożegnaliśmy dwa tygodnie temu był certyfikowanym psem ratowniczym specjalności terenowej (jest jeszcze gruzowiskowa) ale już od kilku lat nie pracował, był na psiej emeryturze.

6. Jak wygląda życie codzienne z psem ratownikiem?

Dorota: Myślę,  że z każdym psem trochę inaczej. Ale na pewno trenujemy razem z innym członkami grupy 3x w tygodniu, poza tym często mamy manewry lub ćwiczenia wyjazdowe.  Do tego ćwiczymy poruszanie się po przeszkodach (drabiny, kładki,  ruchome podłoża) oraz posłuszeństwo użytkowe. A poza tym mój pies był domowym pieszczochem,  lubił biegać za piłką,  kąpać się w wodzie, spacery po górach...

7. Opowiedz w jakich akcjach braliście udział.

Dorota: Braliśmy udział w akcjach terenowych. Czyli poszukiwaniem osób zaginionych na terenie trudno dostępnym.

8. Czy któraś zapadła Ci najbardziej w pamięci?

Dorota: Właściwie to nie, tzn. Kilka pamiętam  ale byłam tam wtedy bez psa. Bo my jako przewodnicy jeśli nasze psy nie mają uprawnień,  lub tak jak mój zostały już wycofane z pracy nadal jeździmy na akcje, ponieważ zespół poszukiwawczy w terenie składa się z przewodnika, psa oraz nawigatora,  którzy otrzymują konkretny sektor do przeszukania.

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w okół nas są psy, które ratują ludzkie życie. Wyglądają zwyczajnie, bawią się, szczekają ale gdy zostają wezwane do pracy, stają się maksymalnie skupione na zadaniu i przewodniku.

Jeśli zainteresował Was ten temat zerknijcie na stronę www.psyratownicze.pl 

Na pytania odpowiadała:
Dorota Adamek-Nowak
Lekarz, Strażak, Przewodnik psa
  • Ukończone szkolenie podstawowe strażaków-ratowników OSP
  • Ukończone warsztaty szkoleniowe dla przewodników psów ratowniczych w WSSGR w Nowym Sączu SAPSP w Krakowie

Pies: SIGMA
Rasa: Flat Coated Retriever
Data ur.: 26-04-2016
Imię rod.:Compendio In your eyes

niedziela, 30 października 2016

Linienie wiosenno-jesienne utrapienie

Linienie u psów to naturalna sprawa, która jest zmorą wszystkich tych, którzy trzymają swoje psy w domu. W okresie wiosny i jesieni psy zmieniają okrywę włosowa. Jesienią na bardziej gęstą i obfitą przygotowują się do nadejścia zimy. Każda rasa psa przechodzi ten proces inaczej. Są rasy, które szatę zmieniają prawie nie zauważalnie ale są i takie, które gubią całe mnóstwo sierści. Psy, które mają sierść przypominającą strukturą włosy oraz o sierści szorstkowłosej linieją prawie nie zauważalnie (np Yorki, Terierry, Maltańczyki, Shih tzu, Pudle, Bichony) Wyjątkiem jest zaniedbanie ich okrywy włosowej, skołtunienia i niedobory żywieniowe. Psy o sierści szorstkowłose powinny być regularnie trymerowane aby linienie było niezauważalne.

Trymerowanie jest to zabieg pielęgnacyjny polegający na usuwaniu martwej sierści. Trymerowanie poprawia sztywność włosa, zmniejsza wzrost podszerstka, sierść staje się bardziej wybarwiona i lśniąca. 
Zabieg ten powinien być przeprowadzony umiejętnie, zazwyczaj wykonuje się go co 1-2 miesiące. Zabieg pielęgnacyjny trwa bardzo długo, nie jest bolesny dla psa.
Pies gubi sierść


Psy posiadające podwójna warstwę sierści linieją najbardziej. Ich sierść składa się z podszerska i okrywy włosowej. (np. Labradory, Malamuty, Hasky)

Podszerstek jest to krótka miękka warstwa futra znajdująca się pod okrywą włosową. Warstwa ta odpowiada za termorególację i jest nieprzemakalna.

A co z psami krótkowłosymi? Te psy sierść gubią przez cały rok i jest ona krótka i ostra, bardzo trudna do usunięcia z dywanów i ubrań.

Czy są sposoby aby zmniejszyć linienie?

Tak, regularne wyczesywanie psa, trymerowanie. Zmniejszenie ogrzewania w mieszkaniu. W zmożonych okresach linienia podawanie dodatków żywieniowych bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe Omega3 i Omega6 np Olej z łososia. Jeśli pies jest uczulony na ryby można zastąpić go Krylem arktycznym lub suplementami zawierającymi oleje roślinne (np z ogórecznika) takimi jak Gammolen.

niedziela, 16 października 2016

Przepisy na zdrowe dania gotowane dla psów

Wielu z Was lubi przygotowywać samemu posiłki dla swoich pupili. Często słyszę, że gotujecie im potrawki z ryżem czy makaronem. Poniżej przedstawiam przepisy na zdrowe dania, które możecie przygotować sami w domu.

Przepis na pyszne kulki treningowe
Smaczne gotowane posiłki dla psów
http://www.lilyskitchen.co.uk/

Składniki:
300g mięsa mielonego jagnięcina
1 jajko
50g brązowej mąki ryżowej
Natka pietruszki

Wszystkie składniki zmielić blenderem lub malakserem. Potem utworzyć małe kulki i układać na natłuszczonym papierze do pieczenia.Odstawić na godzinę do lodówki. Rozgrzać piekarnik do 180 st i piec ok 45 minut. Uwaga danie jest bardzo kaloryczne więc należy wliczyć je w dzienną dawkę żywieniową psa.

Przepis na ciastka rybne

Składniki:
500g ziemniaków
50g brokuła
1 puszka tuńczyka w oleju
1 puszka makreli w oleju
Posiekana natka pietruszki

Obrać ziemniaki i doprowadzić do wrzenia potem zmniejszyć ogień i gotować ok 20 minut na 5 minut przed końcem dodać brokuł. Odcedzić i zgnieść warzywa ze sobą. dodać ryby wraz z olejem i natkę pietruszki, dobrze wymieszać. Ostudzić, uformować placuszki. Danie można przechowywać w lodówce do 5 dni.
Dla urozmaicenia brokuł można zastąpić szpinakiem.

Przepis na mięsną pieczeń

Składniki
200g wątróbki drobiowej
450g wołowiny mielonej
400g ziemniaków
150g marchewki
2 jajka
50g owsa
Posiekany rozmaryn

Obgotować wątróbkę ok 3 minuty, odcedzić i posiekać. Do miski włożyć mielone, posiekaną wątróbkę, starte ziemniaki i marchewkę, owies i rozmaryn. W osobnej misce ubić jajka, wymieszać z mieszanką. Dobrze wyrobić ręcznie. Nagrzać piekarnik do 180 st, pieczeń piec w blaszce typu keks ok 1- 1,5 h. Po upieczeniu odstawić na 20 minut. Pokroić na porcje. Danie można przechowywać w lodówce ok 7 dni. Można je także zamrozić.

Przepis na pyszny gulasz z kurczaka dla psów starszych i z mniejszym apetytem

Składniki:
200g ziemniaków posiekanych na małe kawałki
100g marchewki posiekanej na małe kawałki
100g brokuła
500g kurczaka
100g wątróbki z kurczaka
50g jagód
Mielony owoc dzikiej róży
Mielone ziarno siemienia lnianego

Ziemniaki z marchewką ugotować na ok 5 minut przed końcem gotowania dodać brokuł. Kurczaka z wątróbką dusić w wodzie pod przykryciem ok 20 minut aż kurczak będzie miękki.Odcedzić i usunąć kości z mięsa, posiekać na małe kawałki.Odcedzić warzywa, posiekać i zamieszać z mięsem, olejem, owocami i siemieniem lnianym. Podzielić na porcje. Można przechowywać w lodówce ok 4 dni.

Wszystkie przedstawione posiłki są bardzo odżywcze, bogate w białko zwierzęce.

*Przepisy pochodzą ze strony http://www.lilyskitchen.co.uk/

poniedziałek, 4 lipca 2016

Bezpieczna kąpiel psa w morzu i wodach otwartych.

Gdy przychodzi lato zarówno my sami, jak i nasze psy lubimy pochlapać się w wodzie i popływać. Co raz bardziej popularne stają się wyjazdy całej rodziny wraz z psem na letnie wakacje. Obecnie bez problemu znajdziemy ośrodek lub hotel w Polsce, gdzie można wypoczywać wraz ze swoim pupilem. Wczasy nad morzem czy jeziorem to idealne miejsce, jeśli mamy psa kochającego wodę i pływanie. A jeśli nie możemy wyjechać na dłużej, to w wielkie upały możemy przecież podjechać z pupilem nad najbliższe jezioro, aby go schłodzić i wykąpać.

Czy kąpiele w morzu, jeziorze są bezpieczne dla psów?

 

Są bezpieczne ale pod warunkiem, że takie bezpieczeństwo sami im zapewnimy. Pamiętajmy, iż pies nie każdej rasy jest świetnym pływakiem.. Nie należy też porównywać pod względem umiejętności i wrodzonych predyspozycji pływackich na przykład labradora z jamnikiem. Niektóre psy (rasy) są bowiem idealnie stworzone anatomicznie do pływania (np. labradory czy nowofundlandy), natomiast inne nie powinny być do tego zmuszane i poddawane zbyt długiej, a jeszcze gorzej niekontrolowanej kąpieli (np. jamniki czy bassety).
Co należy robić, aby nasz pies mógł w całkiem bezpieczny sposób korzystać z uroków letniej kąpieli w jeziorze, morzu, rzece?
Jak bezpiecznie kąpać psa w morzu
  • Bez względu na rasę oraz nastawienie psa do wody, nie należy zmuszać go do wejścia do wody na siłę! Psy mają naturalną, ewolucyjnie wytworzoną zdolność do pływania i nie muszą się tego uczyć jak my ale nie każdy pies lubi pływać. Pies sam powinien zdecydować, czy chce kąpać czy nie. Możemy go do tego zachęcać podczas zabawy, ale nigdy nie wrzucać go do wody gwałtownie i pod przymusem. Zmuszanie psa na siłę do kąpieli rodzi w nim jeszcze większy lęk przed wodą. Niektóre psy przyuczane w taki sposób do wody, boją się jej panicznie już potem do końca życia. Czasem pies lubiący pływanie w spokojnym jeziorze czy domowym basenie może bać się fal morskich, to również uszanujmy. Małe psy i psy ras anatomicznie mniej przystosowanych do pływania ( np. jamniki, Yorki, bassety, rottweilery, czy mastify) mogą sobie w takiej wodzie nie poradzić i utonąć. Takie psy nie powinny być wpuszczane do wody głębokiej, o rwącym prądzie, czy z dużymi falami. Pamiętajcie także, że pies tak jak człowiek narażony jest na szok termiczny.
  • Żadnego psa nie wolno też wpuszczać do wody z mocno kamienistym dnem (szczególnie jeśli kamienie są duże) oraz zaśmieconej (szczególnie gdy jest tam mnóstwo szkła i ostrych metali. Pies może wtedy łatwo pociąć sobie wtedy łapy, a skacząc do takiej wody, może nawet śmiertelnie przebić sobie klatkę piersiową. Niebezpieczne są również miejsca, w których często łowią ryby wędkarze. Pod wodą bywają tam często zaplątane pourywane żyłki i haczyki, a także zastawiane na dziko sieci kłusowników . Jeśli pies zaplącze się w coś takiego, może się łatwo utopić, zanim zdążymy mu pomóc. Pies może też pociąć sobie łapy w miejscach, gdzie występuje dużo muszli małży, ponieważ ostre krawędzie sterczą pionowo z dna. Przy brzegach dzikich wód mogą też być bagniska/grzęzawiska i pies może utknąć tam na dobre.
  • Wpuszczając psa do wody należy też upewnić się, że woda jest czysta, a więc nie zawiera bakterii lub glonów (nie jest gęsta i koloru zielonego lub brązowawo-bordowego), ponieważ mogą one być niebezpieczne dla psów – mogą wywoływać np. alergie skórne, egzemy. Gęste rośliny wodne i glony (także przybrzeżne trzciny) mogą też skutecznie oplątać i podtopić chcącego je sforsować psa. Warto sprawdzić czy w pobliżu nie jakiś zakładów chemicznych bo woda może być zanieczyszczona. Pupilowi nie wolno też pozwalać na picie słonej wody morskiej, bo w nadmiarze spowoduje to zatrucie i odwodnienie. Po kąpieli w morzu dobrze jest też na koniec psa opłukać w słodkiej wodzie, aby nie swędziała go potem skóra od morskiej soli. Dobrze też oczyśćmy i osuszmy mu uszy aby nie wdała się infekcja.
  • Jeśli chodzi o kąpiel psa w przydomowym basenie należy pamiętać, że woda basenowa zwykle zawiera środki chemiczne do zwalczania glonów itp. Na psa może to podziałać alergicznie. Lepiej więc nie kąpać go w takiej wodzie. Ponadto pamiętajmy, aby pies mógł bezpiecznie i samodzielnie wchodzić i wychodzić z basenu. Jeśli pies wskoczy do basenu pod naszą nieobecność i nie będzie mógł z niego wyjść z powodu zbyt wysokich, stromych i śliskich ściana. Będzie próbował aż ze zmęczenia może utonąć.
  • Jadąc z psem nad wodę dobrze jest zabrać ze sobą zabawki do wody. Należy pamiętać, że muszą to być zabawki nie tonące. Świetną pomocą w zabawach wodnych z psem jest Puller.
  • Będąc nad wodą nie możemy puszczać go bez opieki. Trzeba pilnować, aby nasz pies przede wszystkim – nie odpływał i nie odchodził zbyt daleko od nas, nie przeszkadzał innym ludziom. Nie wolno jednak uwiązywać go i trzymać godzinami na rozpalonej słońcem plaży bez osłony. 
    Jeśli chcemy iść na plażę z psem tylko po to, by go tam uwiązać jak krowę na pastwisku, to nie bierzmy go tam wcale!
     Jeśli natomiast zabieramy go tam na spacer i po to by sobie popływał, to w przerwach musimy zapewnić mu możliwość spokojnego odpoczynku na przynajmniej prowizorycznym legowisku w cieniu. Pies nie może leżeć na samym piasku, ponieważ może uszkodzić sobie oczy. Poparzyć się od nagrzanego słońcem piachu. Trzeba też zapewnić mu czystą, zimną wodę i psią karmę. Psy ras z gołą skórą, jak np. chiński grzywacz czy meksykański pies bezwłosy, trzeba smarować specjalnym kremem z filtrem UV i nie wolno trzymać ich na słońcu tak długo, jak inne psy. 
    Nad brzegami np. jezior czy rzek, w nasłonecznionych miejscach mogą też bytować żmije, których ugryzienie dla psa będzie groźne, a nawet śmiertelne (szczególnie dla osobników małych). Trzeba też pilnować pupila, aby nie polował i nie przeganiał dzikiego ptactwa wodnego oraz innych zwierząt i obcych psów.
  • Na plaży i do pływania nie należy też nakładać psom kagańców, ponieważ odbierzemy im w ten sposób możliwość ziania z wysuniętym językiem służącego chłodzeniu ciała. Pies w kagańcu na dużym słońcu i w upale nie będzie mógł swobodnie oddychać i dostanie z tego powodu udaru słonecznego, co w razie braku pomocy może skończyć się śmiercią. Pies w kagańcu nie powinien wchodzić do wody. Przed wejściem do wody powinniśmy zdjąć mu także obrożę przeciw pchłom jeśli taką nosi.
  • Gdy jesteśmy nad wodą warto poszukać wyznaczonego miejsca do plażowania z psami, takich miejsc jest co raz więcej. Jeśli nie ma takiego miejsca warto odejść alej od innych ludzi bo obecność psa może im przeszkadzać. Pamiętajmy, że wkroczenie z psem na plażę z zakazem ich wprowadzania, może skończyć się mandatem! I na koniec przypominam o woreczkach na psie odchody. Proszę sprzątajcie po swoich psach!
Zabawa z psem w wodzie może sprawić mu dużo frajdy ale też przysporzyć nam kłopotu, pamiętając o powyższych zasadach unikniemy ich.

czwartek, 30 czerwca 2016

Pies w podróży a przepisy.

Podróż to sytuacja, która nie ominie praktycznie żadnego psa. Nawet podróż samolotem jest dla nich obecnie częstym standardem. Każda podróż bywa jednak dla psa stresująca i wiąże się z koniecznością przestrzegania stosownych przepisów. 

Jak więc należy we właściwy sposób przewozić psa samochodem, środkami komunikacji miejskiej (tramwaj, autobus), pociągami i samolotem?

 
Ile kosztuje przewóz psa w PKP, PKS


Przewóz psa w samochodzie. Polskie przepisy o ruchu drogowym nie określają wprost zasad dotyczących przewożenia zwierząt domowych w samochodzie osobowym. Regulacje dotyczące ich transportu zawarto jedynie w interpretacji przepisu w artykule 60 pkt. 1 kodeksu drogowego, który mówi o 
„zakazie używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osobom znajdującym się w aucie oraz poza nim”. 
Zapis ten określa więc, że przewożony pies nie może kierowcy ograniczać widoczności i utrudniać ruchów. Za zachowanie psa (jakiekolwiek by ono nie było, spokojne czy nie) odpowiada przy tym sam kierowca. Dopóki pies nie stworzy swym zachowaniem zagrożenia w ruchu drogowym, to nawet jeśli nie będzie zabezpieczony i będzie zachowywał się niesfornie – i tak nie narazi kierowcy na mandat. Jeśli więc pies zachowuje się grzecznie i spokojnie, może być wtedy przewożony bez szczególnych zabezpieczeń. Jeśli jednak pies jest niesforny i stwarza tym zagrożenie spowodowania wypadku, musi być odpowiednio unieruchamiany – np. specjalnymi pasami bezpieczeństwa dla psów lub klatkami kenelowymi do bagażnika (do kupienia w sklepach zoologicznych). Za niewłaściwe przewożenie psa w samochodzie, kierowca/właściciel psa może otrzymać mandat w wysokości nawet 200 zł. Dlatego biorąc pod uwagę bezpieczeństwo swoje, pupila oraz innych uczestników ruchu drogowego, lepiej zadbać, by pies nie przeszkadzał w czasie prowadzenia auta. Miejsce dla pupila musi być zawsze wygodne i bezpieczne. Pies nie może być przy tym niewłaściwie krępowany i musi posiada dostęp do świeżego powietrza. 

Pozostawienie psa w zamkniętym samochodzie grozi mandatem, szczególnie latem przy wysokich temperaturach (pies może paść z powodu udaru termicznego i braku tlenu), lub zima na mrozie. 
Jeśli chcecie dowiedzieć się jak nauczyć psa jazdy samochodem zapraszam do lektury także tego artykułu: http://blog.kocimietka.pl/2015/04/kot-i-pies-w-aucie.html
 
Przewóz psa środkami komunikacji miejskiej (tramwajem, autobusem). Regulacje prawne odnośnie tego punktu są zawarte przede wszystkim w: ustawie Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 nr 98 poz. 602) w której zamieszczono przepisy dotyczące przewożenia psa w środkach komunikacji oraz poruszania się wraz z nim na ulicach i drogach miejskich oraz pozamiejskich. Kwestii tych dotyczą również przepisy w ustawie z 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. 2000 nr 50 ust. 601 ze zm.), ustawie z 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz. U. 2002 nr 175 ust. 1440), rozporządzeniach lokalnych wydawanych przez wojewodów i burmistrzów (np.: w sprawie wprowadzenia opłat za przeprawy promowe na drogach publicznych), uchwałach rad miejskich (np.: w sprawie cen urzędowych za usługi przewozowe świadczone środkami MPK S.A., czyli komunikacji miejskiej), a także w regulaminach przewozu osób i bagażu ręcznego pojazdami lokalnych Miejskich Przedsiębiorstw Komunikacyjnych MPK i PKS oraz w regulaminach określających szczegółowe warunki stosowania cen za bilety przewozowe przez te przedsiębiorstwa. W środkach komunikacji miejskiej i w PKS można przewozić psa, jednak musi on być na smyczy i w kagańcu. Właściciel powinien mieć ponadto przy sobie książeczkę psa z wpisem wykonania aktualnego szczepienia przeciw wściekliźnie. Obecnie w wielu miastach Polski przewóz psa środkami komunikacji miejskiej jest darmowy, w innym wypadku trzeba wykupić bilet o odpowiednim w danym miejscu nominale (przewoźnicy lokalni czytelnie o tym informują). 

Ile kosztuje opłata za przewóz psa w PKS?

Natomiast opłata za przewóz psa w autobusie PKS wynosi tyle, co opłata za bagaż. Właściciel jest odpowiedzialny za wszelkie szkody dokonane przez psa oraz za ewentualne pogryzienia, ugryzienia itp. Decyduje o tym Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93).
Przewóz psa pociągiem. Regulacje prawne odnośnie tego punktu są zawarte w Regulaminie przewozu osób i przesyłek bagażowych przez przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe S.A. Regulamin ten stanowi załącznik do zarządzenia nr 58 Zarządu PKP z dnia 7 czerwca 1999 r. (Biuletyn PKP A nr 15 poz. 58). O przewozie psów kolejami w Polsce mówi również taryfa osobowa i bagażowa PKP S.A. (ceny za bilety za przewóz psów). Według regulaminu przewozu osób i przesyłek bagażowych PKP S.A. (zgodnie z jego brzmieniem z 2003 r.) przewóz psa jest dozwolony wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. Zasady przewozu psa kolejami polskimi są przy tym podobne, jak środkami komunikacji miejskiej. Pies musi więc być na smyczy i w kagańcu oraz mieć książeczkę psa z wpisem wykonania aktualnego szczepienia przeciw wściekliźnie. 

 Ile kosztuje przewóz psa w PKP?

Podróżny-włąściciel psa musi też posiadać ważny bilet wystawiony dla psa. Zgodnie z taryfą osobową i bagażową PKP S.A. – „za przewóz psa pobiera się opłatę w wysokości ceny za przejazd na danej trasie w pociągu osobowym w klasie drugiej (niezależnie od rzeczywistego rodzaju pociągu) z ulgą 50 % na przejazd”. Nie ma przy tym żadnych ulg dla psów przewodników lub psów asystujących osobom niepełnosprawnym. Jeśli w pociągu jest specjalny przedział dla podróżujących z większym bagażem, wtedy właściciel wraz z psem ma podróżować właśnie w tym miejscu. Podróżny musi natomiast wykupić wszystkie miejsca w przedziale wagonu sypialnego lub w przedziale wagonu z miejscami do leżenia, jeżeli chce wraz z psem (asystującym) korzystać z takiego przedziału. Podróżny odpowiada też za stan sanitarny przedziału/miejsca, w którym przewozi swojego psa (sprzątanie nieczystości po psie). Ponadto, „podróżnemu nie wolno kłaść psa na miejscu do siedzenia, na łóżku w wagonie sypialnym lub na miejscu do leżenia, niezależnie od tego, czy jest pościelone czy nie. Pies nie może również zakłócać spokoju w wagonie, a szczególnie ciszy nocnej”. Współpodróżni mają prawo zgłoszenia sprzeciwu z powodu psa w przedziale, czy w ogóle w pociągu. Osoba podróżująca wraz z psem może wtedy zostać wyproszona z pociągu na najbliższej stacji. „W wyniku uprawnionego sprzeciwu choćby jednego współpasażera, konduktor (kierownik pociągu) powinien wskazać podróżnemu inny przedział lub wagon, albo zwierzę umieścić w przedziale bagażowym, a jeżeli nie jest to możliwe poprosić podróżnego o opuszczenie pociągu na najbliższej stacji” (§ 21 ust. 2 – 5 regulaminu). „Prawo do wyrażenia sprzeciwu nie przysługuje jednak współpodróżnym w stosunku do psa będącego przewodnikiem osoby niepełnoisprawnej”.

Transport psa samolotem. Według statystyk, każdego roku samolotami na świecie podróżuje ok. 2 mln różnych gat. zwierząt. Linie lotnicze nie traktują ich jednak jak pełnoprawnych pasażerów. Mimo licznych protestów, zwierzęta nadal stanowią zwykły bagaż. Dotychczas uchwalane przepisy o prawach zwierząt, wszędzie na świecie pomijają tę kwestię. Podróż samolotem stanowi na dodatek dla psów wielki stres i nie zawsze kończy się szczęśliwie, niektóre nie przeżywają lotu. Przyczyną jest zwykle zbyt duży stres, hałas i ciasnota oraz za wysoka lub za niska temperatura w lukach bagażowych, gdzie przewozi się psy. W takich warunkach potrafią paść niekiedy nawet przed startem, lub po wylądowaniu przed wyładunkiem. Brak dokładnych statystyk tych incydentów, ponieważ jest to temat niewygodny. Po zapakowaniu psa do luku bagażowego nikt właściwie nie kontroluje i nie wie, co dzieje się z nim dalej dzieje w czasie nierzadko nawet wielogodzinnego lotu. Wielu obrońców praw zwierząt bardzo słusznie sugeruje więc, by psów nie zabierać ze sobą w podróż samolotem, jeśli nie jest to konieczne i nie ma innego wyjścia. Jak dotąd żadna linia lotnicza czy władze państwowe nie zajęły się tym, by w sposób humanitarny uregulować prawnie przewóz psów samolotami. Wedle aktualnych przepisów, w kabinie pasażerskiej mogą lecieć tylko małe psy i koty zamknięte w klatce, do wagi ok. 8 kg, wyjątek stanowią tylko psy przewodnicy. Pozostałe psy przewozi się w lukach bagażowych pod pokładem samolotów, wśród ciasno upchanych bagaży. Można sobie wyobrazić, co czują tam w ciemnościach, gdy jest zaduch i wysoka temperatura latem, lub gdy panują duże mrozy zimą. Śmiertelnie groźne są też dla nich nagłe spadki ciśnienia oraz zaburzenia równowagi i wszechobecny hałas silników. Warto wiedzieć, że linie lotnicze nie chcą mieć kłopotów, więc część przewoźników w ogóle odmawia pasażerom przewozu zwierząt w okresach cieplejszych lub zimnych w roku. Często też zakazuje się wstępu do samolotu szczególnie wrażliwym rasom psów, jak np. buldogi angielskie, boksery, chow chow, mopsy. Są to rasy mające częste problemy z oddychaniem, szczególnie w sytuacjach stresowych. Przewoźnicy informują pasażerów o tym, jakie zwierzęta i w jaki sposób mogą podróżować ich samolotami. Polskie Linie Lotnicze PLL LOT, podobnie jak floty wielu innych krajów mają samoloty wyposażone w klimatyzowane luki bagażowe, które w razie potrzeby są ogrzewane, schładzane, wietrzone, natleniane itp. Często przewoźnik oferuje też specjalnie wydzielone do transportu zwierząt sekcje. Pakowane tam zwierzęta mogą więc o wiele bezpieczniej i komfortowo podróżować pod pokładem. Tak czy inaczej, jeśli musimy lecieć samolotem wraz z psem, wtedy najlepszym rozwiązaniem będzie przewóz go w klatce w kabinie. Jeśli jednak pies jest większy, będzie niestety transportowany w luku bagażowym. Należy wtedy wybrać linię lotniczą oferującą jak największy komfort przewozu zwierząt. Pamiętajmy przy tym, że przewożone zwierzęta wymagają specjalnego „cateringu” (woda do picia, pokarm, nadzór) i powinny przejść kontrolę lekarza weterynarii. Nie należy też na własną rękę faszerować psa przed lotem jakimiś środkami uspokajającymi, bo na wysokości i przy zmienionym ciśnieniu może to zakłócić pracę serca i spowodować śmierć zwierzęcia. Bez względu na to, jak ostatecznie zadbamy o bezpieczeństwo swojego psa, musimy mieć jednak świadomość, że fakt, iż linia lotnicza przyjmuje zwierzę jako bagaż rejestrowany wcale nie oznacza, że linia ta stwarza bezpieczne warunki dla żywego zwierzęcia nadanego o ironio – jako bagaż!

niedziela, 8 maja 2016

Czy kotom i psom można podawać probiotyki ludźkie

W dzisiejszym artykule pozostaję nadal w temacie antybiotykoterapii ponieważ kolejną ważną sprawa z nią związaną jest odbudowa zniszczonej przez antybiotyki flory bakteryjnej naszego pupila. Lekarze weterynarii często polecają probiotyki dla ludzi jako środek dla psa czy kota, czy to aby dobry wybór?

Probiotyki i prebiotyki dla psów i kotów, jako wspomaganie antybiotykoterapii 

Jeśli zdrowie psa i kota zostanie nadszarpnięte chorobą wymagającą leczenia antybiotykowego, taka terapia dodatkowo osłabia funkcje organizmu. Przeczytaj dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić? Jaką rolę we wspomaganiu antybiotykoterapii pełnią probiotyki i prebiotyki oraz jak je stosować u psów i kotów?

Wspomaganie antybiotykoterapii u kotow
Pies czy kot maja mieć zdrowy nie tylko układ immunologiczny. Równie ważny jest bowiem stan wszystkich organów wewnętrznych i prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Fundamentalne znaczenie dla dobrostanu całego organizmu ma w tym jak się okazuje szczególnie zdrowie układu pokarmowego. Równowaga ekosystemu jelit stanowi bowiem podstawę prawidłowego działania i stymulacji systemu immunologicznego psa czy kota, który z kolei chroni zwierzę przed wszelkimi chorobami. Należy przy tym wiedzieć, że organizmy mięsożerców, a takimi niewątpliwie są ci nasi domowi pupile, są niestety stosunkowo ubogie w jelitową florę bakteryjną. Dlaczego? Ponieważ w środowisku ich układu pokarmowego panuje bardzo niskie pH (w granicach ok. 1). W warunkach naturalnych dzikie psowate i koty uzupełniają swoją florę bakteryjną jelit dzięki temu, że zjadają upolowane ofiary roślinożerne (np. antylopy, jelenie, ptactwo) praktycznie w całości, czyli wraz z żołądkiem, jelitami oraz ich treścią. Dodatkowo często konsumują również odchody zwierząt roślinożernych. Pokarm taki stanowi bardzo ważną część ich diety. Dlaczego? Ponieważ w taki sposób dostarczają do swojego przewodu pokarmowego ogrom zdrowych bakterii jelitowych. Psy i koty hodowane przez nas w domach nie mają jednak takiej możliwości. Na dodatek w razie chorób zwykle są leczone z udziałem przynajmniej jednego antybiotyku, a te leki niszczą florę bakteryjną jelit. Jak więc temu zaradzić, aby ukochany zwierzak nie cierpiał jeszcze bardziej?

Dlaczego probiotyki są niezbędne w układzie pokarmowym zwierząt i ludzi? Probiotyki bytują w przewodzie pokarmowym zwierząt i ludzi, co wydajnie usprawnia jego funkcjonowanie. Ponieważ zdrowie układu pokarmowego ma fundamentalne znaczenie dla dobrostanu psa i kota (jest podstawą prawidłowej stymulacji systemu immunologicznego, który chroni psa/kota przed chorobami), dlatego należy dążyć do zachowania stałej równowagi tego jelitowego ekosystemu. Trzeba przy tym pamiętać, że flora bakteryjna jelit jest czuła na zmiany i ulega fluktuacji zależnie od wieku i kondycji zwierzęcia. Wpływ mają na to również zmiany rodzaju przyjmowanego pokarmu oraz inne ważne czynniki, w tym stan zdrowia i przyjmowane leki, a szczególnie antybiotyki, które są znane ogólnie z tego, że prócz leczenia zabijają też niestety cenną florę jelitową. Stosowanie antybiotyków (antybiotyk z greckiego nazywany „anty bio” czyli „przeciw życiu”) niszczy w organizmie zarówno chorobotwórczą florę bakteryjną, jak i tez pożyteczną. Psy i koty pozbawione na skutek antybiotykoterapii pożytecznych bakterii rezydujących w przewodzie pokarmowym są przez to narażone są na stopniowy zanik kosmków jelitowych. To z kolei poważnie zmniejsza powierzchnię wchłanianą dla składników odżywczych czerpanych z pożywienia, powodując deficyty białek, tłuszczy, węglowodanów, witamin i minerałów. W rezultacie ostatecznie powstają chroniczne niedobory pokarmowe, niedożywienie i stopniowe wyniszczanie organizmu.
Działanie probiotyków w przewodzie pokarmowym. Dotychczasowe badania dowiodły, że uzupełnienie diety w odpowiednie ilości bakterii probiotycznych przywraca zachwianą wcześniej równowagę flory jelitowej w przewodzie pokarmowego zwierząt i ludzi. To z kolei wzmacnia odporność organizmu i powiększa tolerancję na patogenne warunki środowiskowe, a także ułatwia procesy trawienia (wzmaga perystaltykę jelit) oraz zwiększa przyswajalność składników pokarmowych w jelitach (probiotyki zwiększają przyswajanie szczególnie składników mineralnych takich jak żelazo, wapń, magnez i cynk). Odkryto też, że stosowanie probiotyków skraca rekonwalescencję po antybiotykoterapii oraz przyspiesza zdrowienie w przypadku ostrej biegunki i innych objawów chorobowych. Współczesna koncepcja używania probiotyków preferuje wzbogacanie diety o żywe, specjalnie wyselekcjonowane mikroorganizmy w takiej formie, aby mogły one przetrwa kwasy i soki trawienne w żołądku i dwunastnicy, następnie mogły przejść dalej do jelit i by aktywne szczególnie w jelicie grubym. Tylko takie działanie probiotyków w pełni uaktywni ich korzystny leczniczy wpływ na organizm, który polega na: poprawie trawienia, zwiększaniu aktywności przeciwciał i hamowaniu rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych, łagodzeniu i eliminacji stanów zapalnych w organizmie, łagodzeniu objawów nietolerancji laktozy, a nawet wytwarzaniu substancji zapobiegających nowotworom.

Bakterie probiotyczne.Naukowo udowodniono, że najskuteczniejsze działanie probiotyczne wykazują bakterie specjalnie w tym celu selekcjonowane w obrębie gatunku. Jest to związane ze swoistością takich drobnoustrojów, która jest zależna od rodzaju żywiciela. To dlatego pożyteczne bakterie wyselekcjonowane z jelit psa czy kota mają u tych zwierząt większą moc dobroczynną, niż gdyby stosować u nich probiotyki ludzkie. Niestety jednak dotychczas nie opracowano lepszej technologii i bakterie używane do produkcji preparatów probiotycznych dla psów i kotów pozyskiwane są nie z ich jelit (wymagałoby to zabijania tych zwierząt), lecz z ich kału. Z tego powodu mają one wadę w postaci bardzo słabej wytrzymałości w warunkach niskiego pH (kwaśnego) panującego w żołądku i dwunastnicy. Uzyskanie pożądanego efektu leczniczego wymaga więc stosowania jak najwyższych dawek tych probiotyków oraz ich długotrwałego podawania chorym zwierzętom i ozdrowieńcom. Obecnie u psów i kotów stosuje się 5 rodzin bakterii probiotycznych: Lactobacillus casei ssp. rhamnosus (Lactobacillus GG); Lactobacillus casei strain Shirota; Lactobacillus casei DN-114 001; Lactobacillus plantarum; Lactobacillus rhamnosus.

Drożdże jako probiotyki. Probiotykami mogą być również jednokomórkowe grzyby. W przypadku psów i kotów są to drożdże Saccharomyces boulardii. O jakiegoś czasu drożdże wykorzystuje się więc w pokarmach gotowych dla psów i kotów. Stanowią przy tym bogate źródło witamin z grupy B i enzymów. Na razie zrobiono jednak jeszcze niewiele doświadczeń dotyczących skuteczności wpływu drożdży na zdrowie psów. U kotów zaś w ogóle ich jeszcze nie prowadzono. Uzyskane dotychczas wyniki dowodzą mimo to, że dodatek drożdży do karm gotowych dla zwierząt domowych może wywierać na nie korzystny wpływ. Kwestia ta wymaga jednak dalszych badań. Wiadomo, że probiotyczne działanie drożdży polega na hamowaniu wzrostu wielu drobnoustrojów patogennych (chorobotwórczych). To z kolei zmniejsza infekcje i wiąże toksyny bakteryjne, ułatwiając ich wydalanie z organizmu. Drożdże stosuje się też do zapobiegania biegunkom i nieswoistych zapaleń jelit.

Czy psom i kotom można podawać probiotyki ludzkie?

 Każdy organizm powinien otrzymywać probiotyki jemu swoiste. Badania naukowe dowiodły bowiem, że najskuteczniejsze działanie probiotyczne mają właśnie bakterie wyselekcjonowane w obrębie gatunku. Dlaczego? Ponieważ swoistość drobnoustrojów zależy od żywiciela. Współczesna koncepcja celowego używania probiotyków zakłada więc, że dietę u danego gatunku należy wspomagać o żywe i specjalnie wyselekcjonowane mikroorganizmy swoiste dla tegoż gat. Ponadto mają być one w takiej formie, by mogły przetrwa w żołądku i dwunastnicy, nadal zachowując swoją aktywność szczególnie w jelicie grubym. Tylko wtedy mogą korzystnie wpływać na organizm swojego żywiciela (w tym wypadku psa i kota). To właśnie dlatego pożyteczne bakterie wyselekcjonowane z jelit psa czy kota mają dla nich większą moc leczniczą, niż probiotyki ludzkie (stosowane u ludzi). Nie należy więc podawać psom i kotom preparatów zawierających bakterie probiotyczne przeznaczone dla ludzi. Nie są one w stanie przetrwać warunków niskiego pH, jakie panuje powyżej jelita grubego u mięsożerców. Czasem mogą wywołać biegunkę.

Czym są i jaką rolę pełnią prebiotyki? Mówiąc o probiotykach, nie wolno pomijać kwestii prebiotyków. Prebiotyki nie są mikroorganizmami, stanowią jedynie pożywkę dla probiotyków. Są to substancje pokarmowe mające zdolność pozytywnej stymulacji rozwoju pożytecznej, probiotycznej mikroflory jelit. Bakterie probiotyczne najbardziej lubią cukry czyli węglowodany, dlatego prebiotykiem nie może być mięso. Prebiotykiem jest więc włókno zawarte w produktach roślinnych. Pełne prebiotyków są więc karmy zawierające dużo produktów roślinnych, czyli karmy o wysokiej wartości węglowodanów. Jedne z takich najważniejszych prebiotyków dodawanych do karm dla psów i kotów to fruktooligosacharydy (FOS) i mannanooligosacharydy (MOS).

Pożyteczne bakterie pro biotyczne możemy zresztą podawać swojemu pupilowi sami, karmiąc go właściwym pokarmem. Znajdziemy je np. w surowych żwaczach i żołądkach roślinożerców, jogurtach naturalnych, twarogu naturalnym itp. Ode czasu do czasu można coś takiego dodać do codziennej diety psa, zamiast sztucznej wzbogacanej karmy słabej jakości. Z kolei prebiotyki podamy pupilowi z każdą karmą zawierającą dodatek produktów roślinnych, jak np. pulpy buraczanej, karczochów, marchewki, mączek zbożowych itp. Pamiętajmy jednak, że dla mięsożerców najodpowiedniejszą jest dieta mięsna tylko z niewielkim dodatkiem węglowodanów.

O probiotykach i prebiotykach jako składniku karmy pisałam także w tym poście Pies zjada odchody, dlaczego?